Horoskop urodzinowy - Styczeń
Urodziłeś się w styczniu i jesteś ciekawy swojej przyszłości? Sprawdź co mówią o Tobie gwiazdy.
1 STYCZEŃ
Masz wyjątkowego pecha. Twoje urodziny przypadają zaraz po Sylwestrze, więc nikt o nich nie pamięta, bo wszyscy dopiero zaczynają trzeźwieć. W dodatku – niezależnie od tego, które to urodziny – zawsze czujesz się staro. W końcu jesteś najstarszy ze swoich rówieśników. Na początku ma to pewne zalety. W dzieciństwie zwykle chętniej się sobie dodaje lat, niż ich odejmuje, możesz zatem przed młodszymi o ileś miesięcy równolatkami szpanować swoją dorosłością. Ale im więcej owych lat przybywa, tym bardziej odczuwasz brzemię swojego pierwszego dnia pierwszego miesiąca. Niemało byś dał, żeby opóźnić proces starzenia chociaż o kilka tygodni. Z biegiem czasu syndrom tzw. obsesji wiekowej narasta i osiąga szczyt około sześćdziesiątki. Potem stopniowo maleje... i w końcu znika zupełnie. Toteż nie martw się tym, że na przykład stuknęła ci czterdziestka i nie zazdrość szczęśliwcom z twojego rocznika, którzy jeszcze mają lat trzydzieści dziewięć. Spokojnie czekaj do siódmej dekady życia – wtedy poczujesz się młodo!
2 STYCZEŃ
Jesteś typem świąteczno – wypoczynkowym. Twoje życie upływa między kolejnymi świętami – państwowymi, kościelnymi, rodzinnymi, okolicznościowymi i wszelkimi innymi. Przed każdym świętem koniecznie musisz odpocząć, po każdym święcie – również, więc na inne sprawy nie zostaje ci zbyt wiele czasu. W dni powszednie bywasz okropnie zmęczony, co nieraz zmusza cię do przedłużania weekendów, nawet tych, które i tak są długie. Nie stronisz też od lewych zwolnień lekarskich, a z okresu dzieciństwa i wczesnej młodości pozostał ci zwyczaj hurtowego uśmiercania licznej rzeszy krewnych i sąsiadów, których pogrzebami zamydlasz oczy szefowi w pracy, tak jak dawniej nauczycielom w szkole. Poza tym jednak wcale nie jesteś leniwy. Przeciwnie – potrafisz harować jak wół i w zasadzie można cię uznać za ideał sumienności. Oczywiście pod warunkiem, że akurat nie odpoczywasz.
3 STYCZEŃ
Jesteś jak Czerwony Kapturek i Wilk w jednym. Chętnie ostrzysz zęby na kredyty, które pożerasz łapczywie przy każdej okazji. Gdy z kolei ciebie pożerają odsetki – robisz ze zdziwienia wielkie oczy i dopiero wtedy uświadamiasz sobie, że życie to nie bajka. Następny kredyt bierzesz już na babcię. Niech ona go spłaca ze swojej lichej emerytury... Naturalnie później wszystko jej oddajesz i to z procentami.
4 STYCZEŃ
Słuchając kawałów o koszmarnych teściowych, niekiedy odnosisz wrażenie, że ich bohaterki to jakby twoje lustrzane odbicie. Lubisz uszczęśliwiać wszystkich wokoło, szczególnie tych, którzy najmniej tego sobie życzą. Najlepiej wiesz, jak urządzać cudze mieszkanie, wychowywać cudze dzieci, robić cudzą karierę, nosić cudzą garderobę, hodować cudze zwierzęta, uprawiać cudzy ogródek i cudze rośliny doniczkowe. Jeśli naprawdę masz zięciów lub synowe – niech Bóg nad nimi się zmiłuje... Chociaż właściwie twoi zięciowie i twoje synowe ogromnie sobie cenią wszystkie twoje rady. Tylko niekoniecznie ze wszystkich korzystają.
5 STYCZEŃ
Masz bardzo dużo szczęścia w miłości i w interesach, a bardzo mało w hazardzie. Dzięki temu nie brakuje ci okazji do spełniania dobrych uczynków. Niejeden właściciel kasyna dorobił się na tobie fortuny, niejedną firmę bukmacherską uchroniłeś od bankructwa, niejedna kolektura zaciągnęła wobec ciebie dozgonny dług wdzięczności. Gdy spotkasz na ulicy żebrzącego biedaka, nie sięgaj od razu do portfela. Spróbuj o coś się z nim założyć i ustal wysoką stawkę. Urządzisz człowieka na długie lata.
Zobacz także: Jaki jest Koziorożec
6 STYCZEŃ
Urodziłeś się w Święto Trzech Króli i jak przystało na króla lubisz komfort i wygodę. Z braku tronu wystarcza ci fotel lub kanapa, a zamiast berła dzierżysz w ręku pilota. Rządzisz się złotą zasadą: „kto się ceni, ten się leni”. Nie znaczy to jednak, że nie jesteś pracowity. Wręcz odwrotnie – jesteś typowym człowiekiem pracującym, który żadnej pracy się nie boi. Tylko niekiedy każdej pracy się wzbraniasz, by przypadkiem korona z głowy ci nie spadła. Ale to są sporadyczne sytuacje.
7 STYCZEŃ
Masz wielkie poczucie humoru, co często ujawnia się w raczej niezbyt odpowiednich momentach. Zdarzają ci się niekontrolowane ataki wesołości w sytuacjach, w których jest to co najmniej nie na miejscu. Potrafisz zanosić się śmiechem w czasie oficjalnego spotkania służbowego, kiedy wszyscy wokół są sztywni jak eksponaty z galerii gipsowych figurek. Na pogrzebie możesz nagle przypomnieć sobie jakiś zabawny epizod z minionego życia nieboszczyka lub złośliwa wyobraźnia podsunie ci komiczną scenę, w której zakopywane w ziemi zwłoki otwierają trumnę, wychodzą z niej i zaczynają głośno śmiać się z zebranego tłumu żałobników. W rezultacie to ty się śmiejesz, podczas gdy bohater twoich fantastycznych rojeń leży sobie spokojnie, a pozostali uczestnicy pogrzebu spoglądają na ciebie jak na wariata. Na szczęście zwykle twoja wesołość nie jest aż tak kłopotliwa i przeważnie udziela się innym.
8 STYCZEŃ
Mogą dokuczać ci klasyczne objawy hipochondrii, zwłaszcza, jeśli regularnie oglądasz popularne telenowele, w których ciągle ktoś na coś choruje. Kilka odcinków takich serialowych poradników medycznych zwykle wystarcza, by wpędzić cię w stan permanentnej obsesji na punkcie własnego organizmu i jego mnożących się w zawrotnym tempie wyimaginowanych dolegliwości. Z powodu zwykłego bólu głowy włosy na tej głowie jeżą ci się ze strachu - czy to przypadkiem nie zapalenie opon mózgowych albo może rak. Z każdym przeziębieniem biegniesz do lekarza i dziwisz się, gdy ten, zamiast antybiotyków i hospitalizacji, zaleca ci konsultację psychiatryczną. Na ogół jednak nie musisz z niej korzystać. Jeśli tylko bohater serialu wyzdrowieje – twoje choroby także od razu znikają.
9 STYCZEŃ
Jesteś zapalonym ryzykantem, szczególnie kiedy ryzykujesz cudzym kosztem. Zwłaszcza w kwestiach finansowych stać cię na daleko posuniętą brawurę, a jej konsekwencjami – w postaci zaciągniętych długów, niespłaconych rat, czy ochoczo branych (i zawsze sumiennie oddawanych) pożyczek – hojnie dzielisz się innymi. Ale równie szczodry okazujesz się też przy ewentualnym podziale łupów. Każdy, kogo angażujesz w swoje inwestycje, może liczyć na sprawiedliwy udział w zyskach.
10 STYCZEŃ
Twoją największą zaletą jest optymizm, a największą wadą – jego nadmiar. Zawsze liczysz na szczęście ale nie zawsze ono ci dopisuje, więc niekiedy na swoim optymizmie wychodzisz jak przysłowiowy Zabłocki na mydle. Nawet gdy się poślizgniesz, nigdy nie upadasz, przynajmniej nie na duchu, gdyż pogoda owego ducha skutecznie chroni go przed upadkiem. Lepiej jednak nie przesadzaj z zaufaniem do przychylności losu i pamiętaj, że to ty masz być jego kowalem, a nie on twoim.
Podobne artykuły: | Polecamy: |





